5 min czytania

TEST: Triangle Solstice 3 – francuska elegancja z magnezowym tweeterem

Triangle Solstice 3 to dwudrożne, duże monitory podstawkowe, które plasują się w konkurencyjnym przedziale cenowym. Sprawdzamy ile technologicznych nowości i jaką sygnaturę brzmienia, udało się przemycić francuskiemu producentowi do świeżo zaprezentowanej serii głośników.

Budowa / Wygląd


Solstice to nowa propozycja od francuskiego Triangle. W broszurze promującej serię znajdziemy na razie po jednym podstawkowcu, kolumnie wolnostojącej i centralnym głośniku kina domowego. Solstice zastępuje serię Esprit plasując się w średnio budżetowej grupie cenowej. Zyskujemy nowy przetwornik wysokotonowy, nowy port bass reflexu i nowoczesny design, który kilka miesięcy temu doceniliśmy również w podstawowej serii Borea. Solstice 3 zestrojono na pasmo 48Hz – 22kHz i skuteczność aż 92dB. Napędzenie ich słabą lampą w klasie A, nie powinno stanowić problemu.

Wysokotonowiec to 25mm aluminiowo-magnezowa kopułka osadzona w tubie. W centrum głośnika znajdziemy dość wysoki korektor fazowy, który działa przeciwstawnie do tuby. Jedno dźwięk zawęża, drugie zapewnia lepszą propagację fal. Neodymowy magnes za głośnikiem z otwartym środkiem przepuszcza falę dźwiękową do tylnego absorbera w celu zmniejszenia wewnętrznych odbić.

Nisko-średniotonowiec o średnicy 6,5” wykonany jest z papieru. Osadzono go w nowo zaprojektowanym aluminiowym koszu dla lepszej sztywności i przepływu powietrza. Za nim osadzono DVAS (Driver Vibration Absorption System). Element o wysokiej gęstości, która ma za zadanie pochłaniać wibrację i usztywniać całą konstrukcję. Obydwa przetworniki osadzone są w materiale izolującym je od drgań obudowy.

W Solstice 3 zastosowano jedną parę pięknie wykonanych i solidnych przyłączy dla każdego typu przewodu i konfekcji. Obudowa MDF pokryta fornirem, posiada zaokrąglone boki i magnetyczną maskownicę, która według nas mogłaby odrobinę mniej odstawać od frontu co dopełniłoby walory estetyczne. Dolny cokół wykonany jest z gumy z wyprofilowanymi stopkami, która odchyla całą kolumnę o kilka stopni do tyłu, co skutkować ma lepszą spójnością fazową przetworników.

Chcecie porozmawiać o audio i muzyce ?

ZAPRASZAMY DO NASZEJ GRUPY NA FACEBOOK

AudioMuzoFans

Subskrybuj również nasz kanał na YouTube po więcej wiadomości

Brzmienie


Francuskie monitory przekazują muzyką w sposób bardzo stonowany i spójny. Po skrzyniach tej wielkości spodziewałem się mocniejszego tąpnięcia w dolnym rejestrze. Gdyby tylko Triangle “zszedł” na zwrotnicy z czułością o przynajmniej 2dB i zmusił celulozowe przetworniki do większego wychyłu mielibyśmy lepsze osadzenie dźwięku i więcej zabawy z rytmem. Z drugiej strony przekaz taki jest niezwykle bezpieczny w gorzej wytłumionych pokojach, a Solstice 3 rozwija swoje skrzydła dopiero kiedy dostanie więc prądu z pieca. Tą delikatność i niewymuszoną prezentację doceniłem przy dłuższych odsłuchach. Brak fajerwerków i narzucania się będzie zapewne dla wielu odbiorców plusem. Podstawkowce starają się wycisnąć jak najwięcej z wyższych rejestrów basu tak, abyśmy nie odczuli braków w tym zakresie.

Wysokie tony prezentowane są czytelnie i swobodnie, bez przesadnego wyostrzenia czy nieprzyjemnej agresji. Brakuje im jednak nieco dłuższego wybrzmienia, przez co dźwięk momentami może wydawać się odrobinę zbyt szybko wygaszany. Talerze perkusji są dobrze zaznaczone, zachowują odpowiednią energię i czytelność.

Ilość detali w tle nagrania pozostaje umiarkowana — szczegóły są obecne, ale nie są eksponowane w nachalny sposób. Nieznacznie cierpi na tym precyzja lokalizacji wokalistów. Odpowiednie dogięcie kolumn w stronę miejsca odsłuchowego pozwoliło jednak ustabilizować głosy w centralnej części sceny i uzyskać znacznie lepszą stereofonię.

Zakładam że technologiczne wkomponowania wysokotonowca w tubkę mocno ograniczyło jego propagację. Taka specyfika propagacji dźwięku daje jednak ogromny plus: pierwsze odbicia nie stanowią już takiego problemu dla gorzej zaadaptowanych pomieszczeń, w których typowe, szeroko promieniujące kolumny potrafią generować nadmiar jasności, chaosu lub rozmycia obrazu stereo. Jeszcze raz podkreślam, wysokie tony podane są w czytelny ale nie narzucający się sposób.

Średnica wypada bardzo przekonująco i to właśnie ona wydaje się jednym z najmocniejszych elementów tych kolumn. Jest naturalna, gładka i dobrze nasycona, ale bez przesadnego ocieplenia czy pogrubienia. Wokale prezentowane są bezpośrednio, blisko i z przyjemną płynnością, dzięki czemu łatwo skupić się na emocjach wykonawcy, a nie na technicznej analizie dźwięku. Głosy ludzkie mają dobrą czytelność, zachowują odpowiednią masę i nie są wypychane sztucznie do przodu. Nie ma tu ostrości na przełomie średnicy i góry, nie ma też wrażenia wycofania, które mogłoby odbierać muzyce kontaktowość.

Podsumowanie


Triangle Solstice 3 to propozycja dla osób szukających spokojnych, eleganckich i długodystansowych kolumn, które nie męczą podczas wielogodzinnych odsłuchów. Nie są to monitory dla fanów spektakularnego basu, maksymalnej analityczności czy szerokiej, efektownej sceny. Ich charakter opiera się raczej na kulturze grania, spójności przekazu i bardzo dobrej równowadze tonalnej, dzięki czemu łatwo odnajdują się w codziennym systemie stereo. To bezpieczny, kulturalny i bardzo francuski sposób na muzykę. Za tę dojrzałość, uniwersalność i wyjątkowo udane połączenie jakości brzmienia z codzienną funkcjonalnością przyznajemy Triangle Solstice 3 nagrodę Best Buy.

Sprzęt użyty do testu:


Gramofony: J.Sikora Aspire wkładka Hana EH i Hana ML.
Przedwzmacniacz gramofonowy: Line Magnetic Lp33, AudioKultura Iskra
Streamer: Lumin U2Mini (test), Wiim Ultra
Serwer: Everest Audio Labs
Zasilacz liniowy MuzgAUDIO, Nostromo Audio
CD: THETA COMPLI, SMSL PL200T
Dac: LAMPIZATOR POSEJDON
Wzmacniacz: LINE MAGNETIC 805ai, Fezz Silver Luna Evo 
Kolumny głośnikowe: Revival Audio Atalante 5 (test),FOCAL ZOLLER SUSPENSE, Xavian Perla
Listwa zasilająca  TAGA Harmony PF1000V2
Okablowanie: TELLURIUM Q, CHORD, AGE REBORN, Audioquest, Albedo
USB: Van den Hul 
Stożki izolacyjne klasy premium IC-35 Graphite Audio 
Adaptacja akustyczna : Protone 
Stoliki i podstawa pod gramofon: Alpin Line

Dane techniczne


Typ konstrukcji: pasywna kolumna podstawkowa 
Układ: konstrukcja 2-drożna
Obudowa: bass-reflex
Głośnik wysokotonowy: 25 mm kopułka ze stopu magnezu, osadzona w tubie o profilu “barrel-shaped” 
Głośnik nisko-średniotonowy: 16 cm przetwornik z membraną z naturalnej celulozy 
Pasmo przenoszenia: 48 Hz – 22 kHz ±3 dB
Skuteczność: 92 dB. Impedancja nominalna: 8 Ω
Impedancja minimalna: 5,3 Ω
Zalecana moc wzmacniacza: 25–130 W przy 8 Ω
Moc znamionowa / obciążalność: 90 W RMS
Rekomendowana powierzchnia pomieszczenia: 10–35 m²
Wymiary z podstawą: 221 × 418 × 370 mm
Masa jednej kolumny z podstawą: 12,9 kg
Pochylenie cokołu: 2°
Dostępne wykończenia: Black Ash, Teak, White oraz Birch

Cena: 4600zł (para)

Dystrybucja w Polsce:

RAFKO Dystrybucja
ul. Handlowa 7
15-399 Białystok