TEST: Scansonic HD M20.2: Definicja energii i potęgi brzmienia

Scansonic HD M20.2 – Czy pasywne membrany to strzał w dziesiątkę?

Marka Scansonic HD przyzwyczaiła nas do smukłych linii i dźwięku, który aspiruje do high-endu, nie drenując przy tym portfela do cna. Jednak model M20.2 to coś więcej niż tylko kolejna ewolucja – to mała rewolucja w podejściu do kontroli najniższych składowych.

Budowa i wykonanie

Największa zmiana kryje się z tyłu obudowy. Konstruktorzy porzucili klasyczny tunel bass-reflex na rzecz dwóch radiatorów pasywnych o wymiarach 13 x 23 cm. Co to oznacza dla nas, słuchaczy? Przede wszystkim koniec z uciążliwymi turbulencjami powietrza i „puchnięciem” basu przy ścianach. M20.2 możemy postawić niemal wszędzie, ciesząc się twardym, świetnie zdefiniowanym dołem, który nie traci rezonu nawet w trudnych akustycznie salonach.

Na górze pasma niezmiennie króluje popisowe danie Scansonica – ultralekka wstęga z kaptonu i aluminium. Przy masie zaledwie 0,03 grama, ten przetwornik reaguje na impulsy z nadzwyczajną prędkością. Góra pasma sięga 30 kHz, serwując nam detale, o których istnieniu w ulubionych nagraniach mogliśmy wcześniej nie wiedzieć.

Średnicę i dół powierzono duetowi 13,5-centymetrowych przetworników. Tutaj nie ma miejsca na przypadek – czterowarstwowa membrana o strukturze plastra miodu to majstersztyk inżynierii, łączący sztywność z brakiem własnych podbarwień.

Zaglądamy do środka i… miłe zaskoczenie! Zamiast budżetowych komponentów, w zwrotnicy znajdziemy wysokiej klasy cewki i kondensatory, które zazwyczaj widujemy w kolumnach z wyższych poziomów cenowych. Efekt? Wzorowa odpowiedź fazowa. Scansonic HD M20.2 budują scenę, która wychodzi daleko poza obrys kolumn, kreśląc przed słuchaczem namacalny, głęboki horyzont muzyczny.

M20.2 to całkiem ładna konstrukcja, a za razem nie za duża, szerszy front i zwężający się tył nadają im nowoczesnego sznytu, a satynowe wykończenie w bieli lub czerni to ładna nowoczesna bryła. Co ważne dla użytkownika, kolumny są niezwykle przyjazne dla wzmacniaczy. Przy 8 omach impedancji i skuteczności 88 dB, wysteruje je niemal każda integra i tu musimy zwrócić uwagę, że u nas napędzane były lampą w klasie A i hybrydą z przedwzmacniaczem opartym na lampach – w obu przypadkach pokazały pełnię swoich możliwości.

Chcecie porozmawiać o audio i muzyce ?

ZAPRASZAMY DO NASZEJ GRUPY NA FACEBOOK

AudioMuzoFans

Subskrybuj również nasz kanał na YouTube po więcej wiadomości.

Brzmienie

Brzmienie Scansonic HD M20.2 od pierwszych chwil definiuje pełna skala dźwięku z całkiem konkretną podstawą basową. Sam fakt, że uwaga słuchacza kieruje się w stronę dolnych rejestrów, może wydawać się dwuznaczny, gdyż audiofile rzadko akceptują bas jako siłę przewodnią, a w niektórych utworach tak po prostu jest i kropka. Jednak w tym przypadku mamy do czynienia z przemyślaną konstrukcją – zastosowanie dwóch radiatorów pasywnych umieszczonych na plecach kolumn sprawia, że bas zadowoli obie grupy odbiorców. Dla entuzjastów mocnego uderzenia i pulsującego mruczenia te kolumny będą spełnieniem marzeń, natomiast zwolennicy równowagi nie powinni ich pomijać. Mimo że bas jest zaznaczony, nie sprawia problematycznego nadmiaru, a bliskie przysunięcie do ściany nie generuje „kapcia”. Paradoksalnie, choć jest go dość dużo, nie sprawia wrażenia sztucznie podbitego, lecz całkiem naturalnego.

Intensywność tego przekazu idzie w parze z naturalizmem, który stawia realność dźwięku ponad tanią ekspansywność. Scansonic HD M20.2 rzucają słuchacza na głęboką wodę emocji, gdzie główną rolę grają dynamika i skala. Zapomnij o wycofanym dole czy braku spójności, do których przyzwyczaiły Cię inne systemy. Tutaj bas ma inne zadanie – nie tylko nie dominuje nad średnicą, ale wręcz ją uzupełnia, nadając brzmieniu dynamiczny rytm, co się sprawdzi przy rocku z pierwszoplanowym bębniarzem, odsłuchu popu, jak i przy sobotnim wieczorze tanecznym.

Co istotne, bas w żaden sposób nie góruje nad średnicą. Pozostaje ona mocna, nasycona i swobodna, kreując na scenie iluzje przestrzennego umiejscowienia dźwięku,. Fortepian na płytach Macieja Tubisa zachowuje swoją naturalną skalę oraz czystość wybrzmienia. Całość pasma jest doskonale zszyta, nie pozostawiając miejsca na wybiegi poza wcześniej przewidziane zabiegi muzyczne, choć średnica świadomie nie wychodzi przed szereg, wpisując się w ogólny rozmach konstrukcji.

Mimo że widok wstęgi u niektórych może budzić obawy o nadmierną ostrość, góra pasma zachowuje się nadzwyczaj przewidywalnie i rzetelnie, wręcz przy „A klasowej” lampie Line Magnetic czasami wydawało się, że jest go mniej niż sugerowałyby użyte instrumenty. Wysokie tony są szczegółowe i przyjemnie połyskujące, chętnie pokazując naturalne metaliczności blach czy prawdziwość trąbki, lecz nie usłyszymy tu ostrości. W utworze „Cubanito” Philippe’a Chretiena dźwięk trąbki przeszywa przestrzeń z aksamitną, lecz wyraźną fakturą. Właśnie ta odpowiednia detaliczność pozwala w pełni docenić pełnoskalowość dźwięku, co widać zarówno przy jazzowych kompozycjach z płyty „Ether” Piotra Schmidta, jak i w monumentalnych ścieżkach dźwiękowych z filmów „Gladiator I & II”. Podczas odsłuchu soundtracków mamy do czynienia z autentycznym przemarszem rzymskich legionów przez pokój, gdzie dźwięk pozostaje twardy i energetyczny, nie zlewając się w nieczytelną papkę czy wysoki świst. Choć kolumny te nie oferują może wyrafinowania znanego z wielokrotnie droższych konstrukcji, to w swojej klasie cenowej dość mocno się wyróżniają. Biorąc pod uwagę jakość dźwięku oraz solidność wykonania, ich cena wydaje się wręcz okazyjna.

Podsumowanie

Scansonic HD M20.2 to kolumny, które redefiniują pojęcie energetyczności w domowym systemie audio, oferując widowisko dźwiękowe. Ich największym atutem jest zdolność do budowania, niskiego fundamentu basowego z niedużych rozmiarów głośnika, który mimo ogromnej skali, pozostaje wzorowo zintegrowany z resztą pasma i nie zaburza czytelności średnicy. To konstrukcja dla słuchacza poszukującego w muzyce rozmachu, dynamiki i fizycznego nasycenia, a nie tylko analitycznego „chirurga”. M20.2 potrafią przenieść klimat kinowych produkcji wprost do pokoju odsłuchowego, zachowując przy tym czystość i naturalną metaliczność wysokich tonów. Jeśli szukasz głośników nie za dużych, w dobrej cenie, które grają z pasją, dużą skalą i nie boją się trudnych wyzwań dynamicznych, Scansonic HD M20.2 będą strzałem w dziesiątkę.

Wyróżnienie BEST BUY 

SPRZĘT UŻYTY DO TESTÓW:

Gramofony: J.Sikora Aspire wkładka Hana EH i Hana ML.

Przedwzmacniacz gramofonowy: Line Magnetic Lp33

Streamer: Lumin U2Mini (test)

Zasilacz liniowy MuzgAUDIO

CD: THETA COMPLI.

Dac: LAMPIZATOR POSEJDON

Wzmacniacz: LINE MAGNETIC 805ai, FEZZ Olympia (test)

Kolumny głośnikowe: Revival Audio Atalante 5 (test),FOCAL ZOLLER SUSPENSE, Scansonic HD M20.2.

Listwa zasilająca  TAGA Harmony PF1000V2

Okablowanie: TELLURIUM Q, CHORD, AGE REBORN

USB: Van den Hul 

Stożki izolacyjne klasy premium IC-35 Graphite Audio 

Adaptacja akustyczna : Protone 

Stoliki i podstawa pod gramofon: Alpin Line

Specyfikacja:


Rozmiar, mm. (SZxGxW): 241 x 372 x 936
Waga, kg: 22,1 kg / szt.
Pasmo przenoszenia: 38 Hz – 30 KHz
Impedancja: 8 omów (min. 4 omy)
Zwrotnica: 241 x 372 x 936
Zasada: 2,5-drożny pasywny radiator basowy
Czułość: 88 db
Jednostki napędowe: 1 neodymowy wstęgowy głośnik wysokotonowy kapton 71.5×44.5, 2 głośniki niskotonowe 5.25” stożek o strukturze plastra miodu, 2 pasywne głośniki niskotonowe 6″x9″ stożek papierowy.
Wykończenie: Jedwabiście białe lub jedwabiście czarne malowanie
Wzmocnienie: Zalecamy wysokiej jakości wzmacniacze o mocy 50-180 W

Cena:  5 475,00 zł/szt

DYSTRYBUCJA W POLSCE:

Warszawa ul. Ostródzka 273/1

Telefony 503-157-503
500-254-997
503-157-500 

sklep@hifisystem.pl 

redakcja: audiomuzofans.pl