6 min czytania

High End Vienna 2026 – udany debiut czy godny następca Monachium?

High End Vienna 2026 – udany debiut czy godny następca Monachium?

Przez wiele miesięcy środowisko audio zadawało sobie jedno pytanie: czy przeniesienie najważniejszej wystawy audio świata z Monachium do Wiednia okaże się sukcesem? Obaw nie brakowało. Wielu wystawców i odwiedzających zastanawiało się, czy nowa lokalizacja przyciągnie równie liczną publiczność, czy Austria poradzi sobie z organizacją wydarzenia tej skali oraz czy nowy obiekt będzie wystarczająco funkcjonalny dla największej imprezy branży audio na świecie.

Dziś, po zakończeniu pierwszej edycji High End Vienna 2026, można śmiało powiedzieć, że organizatorzy zdali ten egzamin bardzo dobrze. Wystawa odbyła się w dniach 4–7 czerwca 2026 roku w nowej lokalizacji – Austria Center Vienna. Największą niewiadomą była frekwencja. Szybko okazało się jednak, że obawy były niepotrzebne. W sobotę hale wystawowe tętniły życiem, a odwiedzający licznie przemierzali kolejne poziomy ekspozycji. Niedziela była nieco spokojniejsza, ale nadal można było mówić o bardzo dobrej frekwencji.

Pierwsze statystyki pokazują skalę sukcesu przedsięwzięcia. Targi odwiedziło około 22 tysięcy osób, choć warto zaznaczyć, że liczba ta obejmuje wszystkie wejścia na wydarzenie, dlatego osoby odwiedzające wystawę przez kilka dni mogły zostać policzone więcej niż jeden raz. Swoje produkty prezentowało blisko 500 wystawców reprezentujących około 800 marek z całego świata, a całość zajęła imponującą powierzchnię około 30 tysięcy metrów kwadratowych.

W zasadzie można mówić o edycji „1.5”, ponieważ dwa lata temu odbyła się tutaj znacznie mniejsza, bardziej lokalna impreza organizowana przez High End Society. Wówczas mało kto przypuszczał, że właśnie Wiedeń stanie się nowym domem najważniejszej wystawy high-end audio na świecie. Dziś wiemy już, że była to bardzo trafiona decyzja.

Jednym z najbardziej wyjątkowych momentów tegorocznej wystawy był koncert Dominique Fils-Aimé – artystki będącej twarzą High End Vienna 2026. Wydarzenie to pokazało, że targi audio mogą być nie tylko miejscem prezentacji sprzętu, ale również prawdziwym świętem muzyki.

Była to premiera pod wieloma względami. Wraz z pierwszą edycją HIGH END w Wiedniu po raz pierwszy możliwe było zorganizowanie tak wyjątkowego koncertu na żywo w ramach samej wystawy. Dzięki możliwościom, jakie oferuje Austria Center Vienna, uczestnicy mogli nie tylko oglądać najnowsze technologie audio, ale także doświadczyć muzyki w jej najbardziej naturalnej i emocjonalnej formie.

Występ Dominique Fils-Aimé stał się symbolicznym otwarciem nowego rozdziału w historii targów HIGH END, doskonale wpisując się w hasło przewodnie koncertu – „The Power of Music”. Był to jeden z najważniejszych i najbardziej emocjonujących punktów całego wydarzenia, przypominający wszystkim, że za każdym prezentowanym urządzeniem najważniejsza pozostaje muzyka.

zdj. High End Society

Podczas wielu rozmów kuluarowych z dziennikarzami z Polski i zagranicy dało się usłyszeć bardzo podobne opinie. Początkowo część osób narzekała na nieco skomplikowany układ hal oraz możliwość zgubienia się podczas pierwszego dnia zwiedzania. Jednak już po kilku godzinach większość uczestników bez problemu odnajdywała się w nowej przestrzeni. Co najważniejsze, po zakończeniu wystawy niemal wszyscy rozmówcy byli zgodni – debiut Wiednia w roli gospodarza najważniejszych targów audio świata wypadł nadzwyczaj dobrze i pozwala z optymizmem patrzeć na kolejne edycje wydarzenia. Aczkolwiek były też pewne minusy, jak akustyka pomieszczeń, (możliwe że firmy wystawiające się popracują nad tym w przyszłym roku) i bardziej ludzki minus jak słaba gastronomia.

Dobrze byłoby teraz przejść do części o ekspozycjach, premierach sprzętowych oraz bardzo mocnej obecności polskich firm na wystawie.

Tradycja spotyka nowoczesność

Jednym z największych zaskoczeń tegorocznej wystawy był sposób prezentacji wielu marek z wieloletnią historią. Obok premierowych urządzeń producenci bardzo często prezentowali swoje historyczne konstrukcje, przypominając odwiedzającym o korzeniach i dorobku swoich firm.

Szczególnie dobrze było to widoczne na stoiskach takich marek jak:

  • Gryphon Audio Designs
  • Denon
  • Marantz
  • Onkyo
  • Klipsch

To był bardzo ciekawy trend. Zwiedzający mogli nie tylko poznać najnowsze technologie, ale również zobaczyć legendarne urządzenia, które budowały renomę tych marek przez dziesięciolecia.

Chcecie porozmawiać o audio i muzyce ?

ZAPRASZAMY DO NASZEJ GRUPY NA FACEBOOK

AudioMuzoFans

Subskrybuj również nasz kanał na YouTube po więcej wiadomości.

Pięć poziomów pełnych muzyki

Sama wystawa została rozlokowana na kilku poziomach, jak chwali się organizator prezentowało się około 900 marek . Sale wystawiennicze od najbardziej okazałych powierzchni na poziomie -2, przez poziom 0 z centrum prasowym i punktami informacyjnymi, aż po wyższe kondygnacje pełne dużych sal odsłuchowych przeplatanych mniejszymi pokojami przypominającymi te znane z warszawskiego Audio Video Show.

Dodatkowo strefy X1, X2 i X3 oferowały klasyczne targowe boksy wystawiennicze, a także rozbudowane strefy słuchawkowe „World of Headphones” i Gaming Zone. Dzięki temu wystawa była atrakcyjna zarówno dla miłośników klasycznego high-endu, jak i młodszych odbiorców zainteresowanych nowoczesnymi technologiami audio.

Wokół głównej imprezy powstało również kilka wydarzeń towarzyszących organizowanych w pobliskich hotelach. Nie były one duże, ale stanowiły ciekawe uzupełnienie głównej ekspozycji.

Polska obecna i widoczna

Bardzo dobrze zaprezentowały się również polskie firmy, które po raz kolejny udowodniły, że krajowy przemysł audio nie ma się czego wstydzić.

Duże zainteresowanie wzbudzały ekspozycje polskich potentatów:

  • Unitra
  • Fezz Audio wraz z Pylon Audio
  • Melodika
  • Feliks Audio

Polskie produkty można było znaleźć również na wielu innych stoiskach. Gramofony J.Sikora pracowały jako referencyjne źródła w sześciu pokojach odsłuchowych, a urządzenia marki Lampizator pojawiały się w wielu systemach z poziomu high end audio.

Obecne były także:

  • Protone Acoustics
  • Lirogon
  • Everest Audio
  • Fram Audio
  • Ancient Audio
  • Graphite Audio
  • Divine Acoustics
  • David Laboga
  • hORNS

Na wydarzeniu towarzyszącym można było spotkać również gramofony Tentogra oraz stoliki audio Kasoto.

Jeżeli kogoś pominęliśmy – z góry przepraszamy. Polskich akcentów było naprawdę sporo.

Wiedeń zdał egzamin

Po kilku dniach spędzonych na wystawie trudno nie odnieść wrażenia, że High End Vienna 2026 jest krokiem naprzód. Obiekt okazał się nowoczesny, wygodny i przyjazny dla odwiedzających. Komfort zwiedzania był bardzo wysoki, a organizacja wydarzenia stała na bardzo dobrym poziomie.

Nie bez znaczenia jest również samo miasto. Dla wielu odwiedzających Wiedeń okazał się bardziej atrakcyjny turystycznie niż Monachium. Elegancka architektura, bogata historia i wyjątkowa atmosfera austriackiej stolicy sprawiły, że wyjazd na wystawę był jednocześnie świetną okazją do poznania jednego z najpiękniejszych miast Europy.

Podsumowanie

Czy High End Vienna zastąpił Monachium? Jeszcze za wcześnie na ostateczne werdykty. Jedno jest jednak pewne – pierwsza edycja pokazała, że przenosiny były dobrze przygotowane, a wystawcy oraz odwiedzający zaakceptowali nową lokalizację szybciej, niż wielu się spodziewało.

Najbardziej cieszy fakt, że wystawa zachowała swój międzynarodowy charakter, nie tracąc przy tym atmosfery święta audio. Jednocześnie doceniamy, że Audio Video Show 2026 nadal pozostaje wydarzeniem wyjątkowym na tle światowych imprez – z niepowtarzalnym klimatem hotelowych pokoi odsłuchowych oraz nowoczesną częścią wystawy na Stadionie Narodowym.

High End Vienna 2026 udowodnił, że przyszłość największej wystawy audio świata jest w dobrych rękach.

redakcja: audiomuzofans.pl