3 min czytania

„Syndyba” to album niezwykle osobisty, pełen emocji i muzycznej szczerośc

„Syndyba” to album niezwykle osobisty, pełen emocji i muzycznej szczerości. Projekt tworzą Miłosz Bazarnik (instrumenty klawiszowe) oraz Łukasz Giergiel (perkusja), którzy za pomocą fortepianu, perkusji i subtelnie wkomponowanych syntezatorów budują wyjątkowy świat dźwięków i emocji.

W opisie płyty możemy przeczytać, że łączy ona minimal jazz, neoklasycyzm oraz chłodny, skandynawski idiom. Po kilku odsłuchach trudno mi jednak w pełni zgodzić się z określeniem „minimalizm”. Choć za nagranie odpowiada zaledwie dwóch muzyków, album jest niezwykle bogaty w barwy, wybrzmienia i muzyczne detale. Każdy utwór skrywa mnóstwo subtelnych smaczków, które odkrywamy podczas kolejnych spotkań z tą muzyką.

Słuchając „Syndyby”, momentami miałem skojarzenia z twórczością Fourplay. Oczywiście jest to zupełnie inna estetyka i inna muzyczna opowieść, jednak miłośnicy tego zespołu mogą odnaleźć tutaj podobną dbałość o atmosferę, emocje oraz jakość muzycznej narracji.

Imponujące jest również to, że za całość odpowiada tylko dwóch muzyków. Ilość generowanych brzmień, przestrzeni i muzycznych planów sprawia wrażenie, jakby za nagraniem stał znacznie większy skład. Odpowiednio prowadzony fortepian, niezwykle emocjonalna perkusja oraz nienachalne syntezatory tworzą spójne i poruszające brzmienie, które prowadzi słuchacza przez świat osobistych doświadczeń twórców.

To nie zawsze jest podróż przez dobre emocje. Znajdziemy tu refleksję, smutek, zadumę, ale również ukojenie i nadzieję. Muzyka staje się tutaj językiem opowieści o stracie, przemyśleniach oraz próbie odnalezienia wewnętrznego spokoju.

Jedną z największych zalet tego albumu jest fakt, że ta muzyka maluje obrazy w naszej wyobraźni. Podczas odsłuchu niemal automatycznie pojawiają się w głowie własne historie, krajobrazy i emocje. Być może nie zawsze są one zgodne z intencjami muzyków, ale właśnie w tym tkwi siła tej płyty – każdy słuchacz może odnaleźć w niej coś własnego i przeżyć ją na swój sposób.

„Syndyba” to album, przy którym warto się zatrzymać, wyciszyć i po prostu słuchać. Nie dla efektownych fajerwerków, lecz dla emocji, które pozostają z nami długo po wybrzmieniu ostatniego utworu. To muzyka, która nie narzuca interpretacji, ale pozwala odnaleźć własne przemyślenia i własne ukojenie.

Odsłuch test press w redakcji audiomuzofans.pl

Płyta ukazuje się nakładem Polvinyl Records, a jej produkcja została dopracowana w każdym detalu. Winyl wytłoczono w cenionej niemieckiej tłoczni R.A.N.D. Muzik, za mastering odpowiada Kamil Łazikowski z Soyuz Studio. Ten unikalny, 180-gramowy krążek w pięknej kolorystyce „White/Black Marble” został wydany w ściśle limitowanym nakładzie zaledwie 100 sztuk. Całość dopełnia wysokiej jakości okładka z tłoczeniem (embossing).

Więcej na: https://mrvinyl.shop/pl/products/syndyba-syndyba-winyl-lp-white-black-marble-180g-2026-limitowany-naklad-130.html

Chcecie porozmawiać o audio i muzyce ?

ZAPRASZAMY DO NASZEJ GRUPY NA FACEBOOK

AudioMuzoFans

Subskrybuj również nasz kanał na YouTube po więcej wiadomości.