TEST – MONITOR AUDIO seria GOLD 300

To nasz pierwszy test produktów firmy Monitor Audio i od razu trafia nam się taka gratka jak seria Gold 300. Angielska firma została założona w 1972 roku przez Mo Iqbal. Monitor Audio rozpoczął działalność w fabryce w Teversham niedaleko Cambridge w Anglii. Już w 1976 roku przeniósł produkcję do fabryki w Essex, a w 2000 roku przeniósł się do większego obiektu w pobliskim Rayleigh, gdzie aktualnie ma główną siedzibę. Dzięki uprzejmości Audio Center Poland miałem możliwość przez blisko miesiąc zaznajomić się z tymi pięknie wyglądającymi kolumnami. Ich producent zastosował dość ciekawą formę marketingową. Dzieli swoje produkty na serie Bronze, Silver, Gold i Platinum. Jak się zapewne domyślacie, cenowo i jakościowo kolumny są ulokowane w hierarchii zgodnie z cenami rynkowymi tych metali szlachetnych. Wydaje mi się, że to skojarzenie dość trafne, ponieważ testowany model Gold 300 wygląda wyśmienicie, ale czy wygląd idzie w parze razem z dźwiękiem? Czy złoto gra tak samo dobrze jak wygląda?

 

Budowa

Zacznijmy od tego, że kolumny z serii Gold 300 (5 Generacja) nie należą do gigantów, ale nie są też mikrusami, co zresztą już dało się zauważyć po gabarytach samego opakowania. Zanim udało mi się dotrzeć do samych kolumn musiałem przedrzeć się przez podwójny karton, zapewniający naprawdę niezłą sztywność opakowania. Kolumny w kartonie osadzone były na styropianowych formach otulone bawełnianą „skarpetą” na którą nałożono foliowy worek. Całość została tak przemyślana, żeby w trakcie transportu nie zdarzyły się żadne przykre niespodzianki, także prawdopodobieństwo zniszczenia ich w transporcie jest naprawdę niewielkie, chyba, że ktoś po nich będzie jeździł wózkiem widłowym. Po zdjęciu wszystkich wierzchnich okryć ukazał się mym oczom piękny hebanowy fornir oraz wspaniały błyszczący lakier. Muszę przyznać, że jakość wykończenia robi piorunujące wrażenie, które nie zostało ani troszkę zatarte w trakcie tego miesiąca, gdy kolumny stały u mnie. Za każdym razem wchodząc do pokoju ich widok cieszył me oczy. Ale z czym tak naprawdę mamy do czynienia? Jest to układ trójdrożny, gdzie częstotliwość podziału zwrotnicy wypada dla L.F/ M.F: 650 Hz oraz dla M.F/ H.F: 3 kHz. Kolumna średniej wielkości ( 100 cm x 24 cm x 36 cm) i wadze około 30 kg sztuka. Do wyboru mamy cztery wersje wykończenia: Czarny lakier fortepianowy, biały satynowy, ciemny orzech oraz heban w wysokim połysku – taki właśnie trafił do mnie na testy. Jak już wspomniałem, jest to układ trójdrożny zbudowany na przetwornikach, które są autorstwa firmy Monitor Audio. Zaczynając od sekcji niskotonowej, producent zastosował dwa 8” przetworniki zbudowane w technologii RDT II Cone – specjalnie opracowana “membrana kanapkowa” wykorzystująca cienką warstwę C-CAM, rdzeń o strukturze plastra miodu Nomex i plecionkę z włókna węglowego. Powyższe zabiegi pozwoliły uzyskać niesamowitą sztywność, a jednocześnie bardzo niską masę i dobre tłumienie, co finalnie pozytywnie odbija się na jakości i szybkości reprodukowanych niskich tonów. Za sekcję średnio-tonową odpowiada 2,5” przetwornik zbudowany w oparciu o technologię C-CAM. Aluminium / Magnez pokryty ceramiką, bo o nim w tym przypadku mowa, to materiał pierwotnie opracowany przez przemysł lotniczy dla komponentów silników odrzutowych. Jego właściwości są idealne dla niezwykle sztywnych stożków głośnikowych, a jednocześnie wystarczająco lekkich, aby zapewnić wysoką ogólną wydajność. W produkcji stop aluminium / magnezu poddawany jest trzystopniowemu procesowi odprężania, aby usunąć deformację powierzchni i osłabienie molekularne. Po uformowaniu stożek stopu poddawany jest procesowi powlekania anodowego w wysokiej temperaturze, w którym warstwa czystego ceramicznego tlenku glinu zostaje zubożona na jego powierzchnie do głębokości 50 mikronów, tworząc całkowicie sztywną warstwę stopu i materiału ceramicznego rozpraszającego ciepło. Stożki C-CAM mają znacznie wyższą odporność na naprężenia zginające i dlatego wykazują znacznie większą wierność w całym zakresie roboczym. Głośniki wysokotonowe i głośniki niskotonowe C-CAM mają słyszalną konsystencję, dając płynne przejście częstotliwości oraz poczucie realizmu i spójności w scenie dźwiękowej. W górnej części kolumny za metalową siatką znajduje się przetwornik wysokotonowy MPD, by uzyskać wyraźne, rozbudowane, a jednocześnie wyjątkowo gładkie wysokie tony. Opracowywany przez wiele miesięcy intensywnych testów i słuchania przetwornik MPD o wysokiej częstotliwości jest przełomowym osiągnięciem zespołu inżynierów Monitor Audio.

 

.

Reprezentuje pomysłową przeróbkę istniejącej technologii, przekształcając udany pomysł w audiofilskiego super-kierowcę, mającego większą dokładność i wydajność niż kiedykolwiek wcześniej. Wykorzystując nową, zastrzeżoną membranę plisowaną o niskiej masie, o powierzchni osiem razy większej niż tradycyjna kopułka wysokotonowa, przetwornik MPD działa jak superszybki akordeon, szybko ściskając fałdy, aby uzyskać gładką, szeroką, naturalnie szybką reakcję nawet do zakresu 100 kHz. W rezultacie brzmi bardziej realistycznie, uwalniając wysokie harmoniczne widmo każdej nuty bez zniekształceń, które mogą zacierać definicję. Każdy z przetworników w kolumnie zamontowano jedną śrubą wkręcaną w tył obudowy. Pozwoliło to jeszcze bardziej usztywnić obudowę oraz poprawić montaż przetworników w obudowie. Wszystkie te zabiegi pozwoliły uzyskać wręcz imponujące pasmo przenoszenia 30 Hz – 50 kHz. W Goldach zastosowano dwa porty bass reflex zamontowane w tylnej części obudowy o tajemniczej nazwie Hive II. Jest to nowy rodzaj technologii portowej, w której zastosowano prostą, ryflowaną konstrukcję, aby przyspieszyć przepływ powietrza i zmniejszyć powstające turbulencje. Technologia HiVe II ma zdolność do szybszego i łatwiejszego przenoszenia powietrza niż konwencjonalny port bass reflex, czego efektem jest szybki, mocny bas połączony z doskonałą reakcją transjentów. Dzięki niemu uzyskano gładką, szeroką, naturalnie szybką reakcję do 100 kHz. W rezultacie całość brzmi bardziej realistycznie i spójnie. W testowanych kolumnach zastosowano podwójne, pozłacane, wysokiej jakości terminale głośnikowe.

 

 

Dają one możliwość podłączenia wzmacniacza za pomocą bi wire z końcówkami bananowymi, widełkami lub po prostu gołymi kablami. W zestawie mieliśmy również jumpery (zworki), które są ratunkiem dla osób korzystających z pojedynczych kabli. Producent zastosował wewnątrz obudowy okablowanie Pureflow z posrebrzanej miedzi OFC, które zapewniają najwyższej jakości połączenie między terminalami, zwrotnicami i samymi przetwornikami. Całość usadowiona jest na eleganckich metalowych nóżkach wkręcanych do spodu obudowy, wykończonych regulowanymi kolcami. Inżynierowie Monitor audio zadbali nawet o takie szczegóły jak nacięcia w miejscu regulacji kolców, które powinny niwelować możliwość poślizgu palców podczas dostosowywania poziomu kolumny. Całość prezentuje się naprawdę wyśmienicie i cieszy oko. Całości dopełnia miękkie wykończenie góry obudowy. Kolumny te pozostawiły wrażenie bardzo przemyślanej konstrukcji i nie pozostawiły cienia wątpliwości. Każdy ich element jest mocno przemyślany i nie znalazł się tam z przypadku. Ale budowa to nie wszystko. Kupujemy przecież kolumny po to, aby słuchać na nich muzyki. Jak wypadają Goldy w muzyce? Zapraszam do drugiej części.

 

 

Odsłuch

W moim przypadku liczy się zawsze pierwsze wrażenie. Dopiero z czasem zaczynam sobie układać elementy układanki i doprecyzowywać to, co dociera do moich uszu. Jakie było pierwsze odczucie po podłączeniu kolumn? Precyzja i szybkość. Tak mogłem określić dźwięk po pierwszych nutach. Zacznijmy jednak od pokoju. 22 metry kwadratowe. Mało? Dużo? Jak Angielskie kolumny, nie oszukujmy się, średnich rozmiarów sprawdziły się moim pokoju do słuchania muzyki? Będę szczery, podwójny port bass reflex z tyłu z czopkami wykonanymi z gąbki uratował całą sytuację. Bez wątpienia są to kolumny, które z sukcesem zagrają nawet w pokoju, który ma grubo ponad 40 metrów, (do pomieszczeń odsłuchowych mniejszych niż 20m2 polecamy Gold 200 lub Gold 100) . W moim przypadku najlepiej się sprawdziły z zatkanymi portami. Podczas odsłuchu da się odczuć, że producent miał pomysł na brzmienie tych kolumn. W zakresie całego pasma brzmienie ma spójny charakter. Kolumny grają raczej równym pasmem, z delikatnie (ale to bardzo delikatnie cofniętą średnicą pasma). Sposób prezentowania delikatnie przypominał mi ten, który jest domeną pewnego producenta z Kanady. Coś co bez wątpienia zasługuje na szczególną uwagę, to wysokie tony i sposób w jaki są prezentowane. Nie odczułem zmęczenia nimi mimo, że muzyka nasycona była całą masą mikro detali i barw. Kolumny świetnie sprawdziły się podczas odsłuchu płyt Anny Marii Jopek. Jak wiadomo płyty Pani Anny są świetnie zrealizowane. Monitor Audio bardzo dobrze radził sobie z wszelkiego rodzaju blachami. Miały one swój odpowiedni ciężar oraz wybrzmiewały bardzo realistycznie, wręcz błyszczały. Jest to zasługa zastosowanego przetwornika wysokotonowego, o którym pisałem we wstępie. Spójny charakter brzmienia tych kolumn z łatwością również prezentował brzmienie kontrabasu, wszelkie szarpnięcia strun były bardzo realistycznie przedstawione i odczuwalne. Co więcej, pudło rezonansowe kontrabasu miało odpowiednią wielkość i momentami potrafiło powodować, że włosy na rękach stawały dęba.

Test zgrał się czasowo z przybyciem do mnie płyty Fractus Sextet (tak na marginesie, świetnie zrealizowana płyta). Każdy instrument ulokowany w wirtualnej przestrzeni był bardzo czytelny i miał swoje określone miejsce, nie odczuwałem niedosytu. Stopa perkusji była bardzo dobrze odczuwalna. Skrzypce Pana Andrzeja Kacprzaka brzmiały wybitnie w górnych rejestrach. Wiadomo to w dużej mierze zasługa świetnej realizacji płyty, ale kolumny nie miały problemu z jej prezentacją. Oczywiście podczas prezentacji bawiłem się również w wyciąganie korków z portów bass reflex. Bass zyskiwał na ciężarze, niewiele tracąc na szybkości. To bardzo dobrze świadczy o kunszcie inżynierów Monitor Audio. Żeby tego było mało, kolumny świetnie radzą sobie z muzyką symfoniczną. W całej rozciągłości pasma odczuwałem świetną dynamikę. Wszelkie natarcia były oddawane z pełną energią, dźwięki wygaszane bardzo szybko. Porównałbym to do karabinu maszynowego. Takiej szybkości przekazu spodziewałbym się raczej po przetwornikach mniejszych gabarytów. Rozdzielcza góra, dobra prezentacja sceny dźwiękowej oraz świetna dynamika pozostawiło całą masę dobrych odczuć po odsłuchach muzyki symfonicznej. Nie jest to łatwe do uzyskania, ale Anglikom się to udało.

 

 

Podsumowanie

Monitor Audio Gold 300 nie należą do najtańszych, ale również nie należą do najdroższych. Z pewnością jakość wykonania, fakt, że każdy najmniejszy element został dokładnie przemyślany sprawia, że mamy uczucie obcowania z produktem, końcowym, dopracowanym i działającym zgodnie z założeniami producenta. Jak dodamy do tego, całkiem naturalne brzmienie ze świetną górą pasma i ponadprzeciętną dynamiką, otrzymujemy coś, z czy możemy pozostać przez lata. Wygląda na to, że mamy kolejnego mocnego zawodnika w segmencie do 25 tyś złotych.

 

Specyfikacja Techniczna:

Konstrukcja

3-drożna

Pasmo przenoszenia (-6dB)

30 Hz – 50 kHz

Skuteczność (1W@1M)

90 dB

Nominalna impedancja

4 Ohms

Minimalna impedancja

3.5 Ohms @ 1 kHz

Maksymalny SPL

117 dBA (Para)

Moc maksymalna (RMS)

250 W

Zalecana moc wzmacniacza

100 – 250 W

Wyrównanie basów

Bas-refleks
Dwa porty HiVe II

Częstotliwość podziału zwrotnicy

L.F/ M.F: 650 Hz
M.F/ H.F: 3 kHz

Przetworniki

2 x 8″ RDT II przetworniki basowe
1 x 21/2C-CAM przetwornik średniotonowy
1 x MPD przetwornik wysokotonowy

Wymiary zewnętrzne (w tym krata i zaciski (H x W x D))

1000 x 240 x 360.6 mm

Wymiary zewnętrzne (łącznie z talerzami, stóp i kolumn)

1047 x 327.8 x 417.8 mm

Waga (sztuki)

30.56 kg

 

Sprzęt użyty do testu        

Źródło:  Denon 3910, Braun PS 450 z wkładką Shure M97xe, Pre Kon EAR 834P, TAGA HARMONY DAC DA-300 v.3

Głośniki: Zaph ZD5, Dali Oberon 5,
Wzmacniacz : Baltlab Epoca III, Audio Research vsi55 na lampach Psvane Treasure Mark II KT88,

Okablowanie sygnałowe: AriniAudio Individual, Struss, SMK Audio
Okablowanie Głośnikowe: Eagle Cable, Tellurium Q
Stolik: FOS – FreeOutSound

Listwa zasilająca: Taga Harmony PF-1000
Kable zasilające: DIY

Adaptacja akustyczna :  Panele uniwersalne FiberPRO Mega Acoustic  

 

Cena: 24 490 zł para

 

Dystrybucja w Polsce

AUDIO CENTER POLAND
Majora Henryka Sucharskiego 49
30-898 Kraków

www.audiocenter.pl

 

 

redakcja: audiomuzofans.pl

B.P.