Test: Musical Fidelity Nu-Vista Vinyl – rasowy HI-END

Musical Fidelity Nu-Vista Vinyl

Lampy elektronowe kojarzą się z bańką, w której coś świeci. Najczęściej są sporych rozmiarów i zużywają dużo energii, a w dodatku ich żywot jest ograniczony.

Istnieje jednak inna lampa – miniaturowa lampa elektronowa Nuwistor. Opracowali ją panowie inżynierowie w amerykańskim gigancie elektroniki – firmie RCA w końcówce lat 50. Zrobili to na zlecenie wojska.

Wygląd/budowa:

Nuwistory zbudowane są wyłącznie w oparciu o elementy metalowe i z ceramiki, co ciekawe bez użycia szkła.

Zalety Nuwistorów, oprócz wymiarów i mniejszego zapotrzebowania na prąd, to przede wszytki niskie szumy, niskie mikrofonowanie, duża wytrzymałość mechaniczna, stabilność temperaturowa oraz wysoka niezawodność.

Polecam obejrzeć film na YouTube, gdzie Aleksander Zawada opowiada o tych znakomitych lampach.

Ten początek opisujący element elektroniczny jest potrzebny, ponieważ recenzowany przedwzmacniacz gramofonowy został zbudowany w oparciu o ten szczyt techniki lamp elektronowych.

Wszyscy doskonale znamy produkty marki Musical Fidelity, jak i osobę założyciela, pana Antony Michaelson, który jest autorytetem w naszym światku.

Nie wiem, kto w firmie wpadł na pomysł wykorzystania Nuwistorów, dla mnie to genialne posunięcie. Drugie pytanie, jaki zapas udało się zgromadzić? Wszak lampy te nie są już produkowane, jednak tym drugim bym się nie martwił.

Wracamy do samego urządzenia – rozmiary tego preampa przypominają raczej solidny wzmacniacz tranzystorowy niż phono stage. Chyba nigdy wcześniej aż tak dużego przedwzmacniacza nie miałem okazji testować u siebie.

Panel przedni został wykonany z grubego płata aluminium, w którym zainstalowano rząd diod led koloru niebieskiego oraz sporej ilości przycisków.

Fajny bajer, gdy podczas uruchamiania urządzenia diody testowo świecą po kolej nawiązując trochę do zegarów w samochodach sportowych.

Ogromną zaletą NuVisty jest mnogość ustawień – przyszły nabywca nie będzie musiał się zastanawiać nad doborem systemu wkładka – preamp.

Dzięki przyciskom możemy wybrać m.in. rodzaj wkładki MM lub MC, pojemności dla typu MM z szerokim zakresie 50pF – 400pF, zastosowaniem korekcji RIAA – IEC, dodatkowe wzmocnienie +6dB, impedancji dla wkładek typu MC 10Ω – 47kΩ, wybór wejścia. Ciekawe, że do każdego wejścia możemy zapamiętać odpowiednie ustawienia – fantastyczne rozwiązanie, szczególnie dla kogoś kto ma kilka wkładek i wykorzystuje np. dwa ramiona.

Tył urządzenia to dwa rzędy solidnych gniazd RCA oraz gniazda XLR i zasilania IEC.

Przedwzmacniacz jest solidnie zapakowany w gruby karton i tekstylny worek, w wyposażeniu są sporej wielkości kolce, śruby do ich montażu, filcowe krążki.

Jest co opisywać, budowa i wygląd budzą respekt a legenda firmy zapewnia że to musi być „poważne granie”.

Brzmienie

Właściwy odsłuch rozpocząłem po dwóch tygodniach luźnego użytkowania. Zwyczajowo espresso przygotowane, notes i ołówek również, płyty także w gotowości – jazda!

Pierwszy placek na talerzu, japońskie wydanie jedenastego albumu studyjnego angielskiej grupy The Beatles. WOW !!! Kapcie spadły.

Bas, dynamika, szybkość, drive, skala, kapitalne granie, co tu pisać – trzeba posłuchać. Zacznę od opisu przestrzeni, plany stereo są trójwymiarowe, jakby niemające żadnych granic. „Perka” jest z tyłu – realizator chciał to podkreślić i to słychać. Wszelkie przeszkadzajki perkusyjne odzywają się na właściwej wysokości, jednak tak głębia robi największe wrażenie.

AC RECORDS

Na płycie od AC Records „Hollywood Trio” perkusja Adama była znakomicie zdefiniowana i zlokalizowana, kontrabas był tuż obok a fortepian prezentował swą fantastyczną akustykę. Nie wiem czy to zasługa Nuwsitorów, lecz o możliwości oddania przestrzeni nagrań należy napisać wyłącznie rasowo wręcz nieprzyzwoicie.

Każda dobra realizacja nagarnia pozwoli nam na obnażenie studia do jednego metra kwadratowego. No to jest z pewnością mocną stroną tego przedwzmacniacza.

Kolejny krążek, tym razem klasyka jazzu Ella & Luis, demonstruje zakres wyższej średnicy jako lekko wysunięty do przody, wokal bardzo pokazany jak delikatny, spokojny, pełen kultury. Całość średnicy jest arcymistrzowska, słychać, że muzycy mieli dobre relacje i dużo zabawy podczas nagrywania tej płyty. Bezkonkurencyjny jest również poziom informacji i detali w przekazie tego zakresu.

To straszne, chciałbym się do czegoś przyczepić, ale za specjalnie nie mogę nic znaleźć. Na początku miałem wrażenie, że będę się nudził i gdy preamp grał jako tło wydawało mi się, że znowu kolejne drogie urządzenie, które niczym specjalnym się nie wyróżnia i właściwie nie przeszkadza w słuchaniu.

A jednak jest inaczej, dzięki godnej podziwu średnicy i genialnej przestrzeni dostajemy pikantną górę pasma.

Najwyższej próby jest zakres wysokich tonów, blacha perkusji to nie kawałek plastiku tylko kawał blachy mocno uderzonej, dzwonki, trójkąty czy najwyższe dźwięki trąbki Milesa Davisa potrafią zakłuć jak na koncercie. To jest to! Nie musimy się domyślać co autor miał na myśli.

Ilość powietrza na „górze” jest zdumiewająca, wszystko ma swoje jasno i precyzyjne określone miejsce, a długość dźwięku jest odpowiednia.

Bas reprodukowany dzięki NuViscie może i nie ma aż takiej masy, jak w innych konstrukcjach, za to nadrabia mistrzowskim uderzeniem i popisową precyzją.

Niskie tony nie dają tu efektów rodem z kina domowego generowanych przez potężne sobwoofery, lecz do oddania artykulacji, barwy kontrabasu jest w sam raz.

Tony niskie cechuje również szczegółowa kontrola oraz precyzyjna zwinność.

Nie ma mowy o jakimkolwiek jazgocie, krzykliwości to wspaniale kumpluje się z trochę mocniejszym uderzeniem. AC/DC potrafi wyrwać kapcie, jest tu podgrzana temperatura i zero zlania się gitar elektrycznych z perkusją.

Podsumowanie:

Przedwzmacniacz gramofonowy marki Musical Fidelity model Nu-Vista Vinyl to urządzenie bogato wyposażane, do którego możemy podpiąć każdy model wkładek typu MC i MM. Solidna budowa, zastosowanie Nuwsitorów oraz wysoka jakość pozostałych elementów wywołuje bardzo dobre wrażenie.

Sam dźwięk jest pełny, zróżnicowany, arystokratyczny wręcz, nie ma się co oszukiwać to rasowy HI-END. Nasza Rekomendacja.

Dane Techniczne :

MM input

Frequency response – RIAA or RIAA/IEC (selectable) ±0.2dB

Input sensitivity – 2.5mV in for 300mV out (at 1 kHz)

Input impedance – 47KΩ

Input capacitance – 50-400pF selectable

THD at 1 kHz – &lt:0.01%

Overload margin – 31dB

Signal to noise ratio – >90dB “A”-wtd

MC input

Frequency response – RIAA or RIAA/IEC (selectable) ±0.2dB

Input sensitivity – 250μV in for 300mV out (at 1 kHz)

Input impedance – 10Ω to 47KΩ selectable

Input capacitance – 470pF fixed

THD at 1 kHz – &lt:0.01%

Overload margin – 31dB

Signal to noise ratio – >88dB “A”-wtd

Wyjścia (RCA/XLR)

1 para RCA (phono) – left and right 300mV nom 10V max

1 para XLR (balanced) – left and right 600mV nom 20V max

Wejścia: 4 pary RCA

Napięcia sieciowe – 230 V / 115 V

Pobór mocy – 30 W

Waga – 14.5kg

Rozmiary :

Szerokość – 482 mm

Wysokość – 130 mm

Głębokość – 385 mm

Cena: 17995 zł

System odsłuchowy :

CD: Lector cdp 0.6t

Wzmacniacz: Yaqin ms 650b , Lampizat0r gm70, TRAudio

Kolumny: Elac 170 , Electro Voice Delta , IMF TL50 II , Tandberg Studio Monitor

Interkonekty: MIT , Qed , Nordost, Wile Audio,

Przewody głośnikowe: Nordost , Straght Wire, Kimber, Duelund

Sieciówki: DIY-Neel , Helion

Gramofon: Pioneer PL 70 , Denon dl-103r, Ortofon 2M Black

Kondycjoner: Neel 1800

Dystrybucja w Polsce:

RAFKO Dystrybucja

ul. Handlowa 7
15-399 Białystok
tel. 85 7479757
tel. 85 7479751
tel. kom. 607266216

https://rafko.com/pl/

redakcja: audiomuzofans.pl